Ostatnio wspominałam o akcji "plaża".
Już wyjaśniam o co chodziło - spotykam się z koleżanką rano około 8 aby pobiegać lub zrobić szybki marsz. Naprawdę jestem wdzięczna, że w tym roku mamy tak piękne lato! Wstawanie rano aby pochodzić po plaży to jedna z najbardziej przyjemnych rzeczy jakie mi się teraz trafiają ;-)
Przede wszystkim działa uspokajająco na mnie. Prawda, że ładny widok??
Wszystko pięknie, fajnie gdyby nie to, że ostatnio po takiej przebieżce zgubiłam klucze do samochodu. Zapadły się w piach na amen. Musiałam jechać do domu (rodzinnego) po zapasowe 40km ;)
Napisałam ogłoszenie i powiesiłam na siatce.. pomyślałam a 'nuż może ktoś znajdzie i oddzwoni'. Na następny dzień ktoś oddzwonił i powiadomił mnie, że dzień wcześniej cały czas mówili przez megafon o znalezionych kluczach. Odnalazłam je.. przemiły chłopak podrzucił mi je z Gdyni do Sopotu. Są jeszcze na świecie normalni ludzie :-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz